Zaczęło się od starego Technicsa, którego dostałem od ojca. Grał jak z nut – i to dosłownie. Miał swoje kaprysy, czasem nie zaskoczył tuner, a gałka głośności potrafiła zaskrzypieć, ale kiedy podłączyłem go pod kolumny, nagle wszystko inne przestawało mieć znaczenie. Tak zaczęła się moja przygoda z amplitunerami stereo – i jeśli jesteś tu, bo szukasz czegoś solidnego do 5000 zł, to jesteś w dobrym miejscu.
Dlaczego amplituner stereofoniczny?
Zanim zaczniemy rzucać się w wir modeli i specyfikacji, warto sobie odpowiedzieć na pytanie: amplituner czy wzmacniacz stereo? W skrócie: amplituner to wzmacniacz z tunerem radiowym i często dodatkowymi funkcjami (jak DAC, Bluetooth, Wi-Fi). Jeśli lubisz słuchać radia albo korzystasz z platform streamingowych, amplituner stereo to rozsądny wybór. Jeśli jesteś purystą i interesuje Cię wyłącznie jakość dźwięku z winyli czy CD – wzmacniacz może być lepszą opcją.
Ale dziś skupmy się na tych pierwszych – nowoczesnych, stereofonicznych amplitunerach, które nie rujnują portfela, a potrafią dostarczyć audiofilskich emocji.
Ranking amplitunerów stereofonicznych do 5000 zł
1. Marantz STEREO 70s – styl vintage, brzmienie XXI wieku
To nie jest tani sprzęt, ale warto. Marantz robi swoje od dekad i robi to dobrze. STEREO 70s to amplituner stereo z HDMI, co czyni go świetnym wyborem do salonu – można podłączyć TV, gramofon, streamer. Brzmieniowo? Ciepły, detaliczny dźwięk, który nie męczy. Idealny dla tych, którzy słuchają dużo i długo.
2. Magnat MA 900 – hybrydowy twardziel
Lampy w przedwzmacniaczu robią robotę. Ten amplituner stereo brzmi analogowo – z miękkim basem, gładką górą i piękną średnicą. Konstrukcja hybrydowa daje przyjemne ciepło brzmienia, a jednocześnie zachowuje dynamikę. Do 5000 zł? W punkt.
3. Cambridge Audio AXR100D DAB+/FM – klasyka z Wysp
Solidny amplituner stereofoniczny z Wielkiej Brytanii. Ma DAB+, FM, wejścia cyfrowe i analogowe. Jest bez Bluetootha, ale za to z dźwiękiem, który bije wiele „inteligentnych” urządzeń. Gra szeroko, z dobrą separacją instrumentów – idealny do rocka, jazzu i klasyki.
4. EverSolo PLAY – Wzmacniacz ALL-IN-ONE
To nieco naciągane, bo to bardziej streamer z funkcją wzmacniacza, ale zasługuje na uwagę. Jeśli zaczynasz przygodę z audio i nie chcesz inwestować w osobny DAC, streamer, wzmacniacz – to EverSolo ma wszystko. A gra bardzo dobrze, choć nie aż tak analogowo jak Magnat.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze?
1. Złącza – HDMI ARC, wejścia optyczne i coaxialne, wejścia dla gramofonu – sprawdź, co masz w systemie i czego potrzebujesz.
2. Moc i impedancja – nie daj się złapać na cyferki. Sprawdź, czy amplituner stereo będzie dobrze współpracował z Twoimi kolumnami.
3. Funkcje sieciowe – AirPlay, Bluetooth, Wi-Fi, Spotify Connect – przydają się bardziej, niż się wydaje. Wiem coś o tym – miałem kiedyś wzmacniacz bez żadnych dodatków i po roku musiałem dokupić zewnętrzny streamer.
Moje rekomendacje
Jeśli lubisz ciepłe, naturalne brzmienie i nie boisz się lamp – idź w Magnata. Jeśli chcesz sprzętu z pazurem i możliwościami kina domowego – Marantz. Dla purystów Cambridge, a dla nowicjuszy EverSolo.
Wybór amplitunera to jak wybór roweru – musi pasować do Twojego stylu życia. Nie daj się zwieść samym parametrom. Posłuchaj, porównaj, poczytaj opinie, a najlepiej – przetestuj na żywo. To inwestycja nie tylko w sprzęt, ale w Twój czas i przyjemność z muzyki.